Polowanie na Stalina, polowanie na Hitlera - Inicjał

Idź do spisu treści

Menu główne:

Polowanie na Stalina, polowanie na Hitlera

Oferta > Historia Rosji, poszczególne książki

POLOWANIE NA STALINA, POLOWANIE NA HITLERA

autor: Boris Sokołow
wydawca: Inicjał
ISBN ISBN 978-83-930461-1
B-5, 272 strony, oprawa twarda

25,00 zł Dodaj

POLOWANIE NA STALINA, POLOWANIE NA HITLERA...
autor: Boris Sokołow
wydawca: Inicjał
ISBN ISBN 978-83-930461-1
B-5, 272 strony, oprawa twarda

Pełny tytuł książki: Polowanie na Stalina, polowanie na Hitlera: mity i rzeczywistość. Tajne zmagania służb specjalnych w latach II wojny światowej


Czy niemieckie i japońskie służby specjalne przygotowywały zamach na Stalina? Na ile zabójstwem Hitlera zainteresowany był sowiecki wywiad? Jak działały w czasie II wojny światowej wywiady i kontrwywiady przeciwników po każdej stronie frontów? Kto i dlaczego próbował zabić innych sowieckich przywódców. Na te i wiele innych pytań odpowiada prof. Boris Sokołow. Czyni to w swojej manierze: analizuje dostępne materiały - tajne jeszcze nie tak dawno dokumenty, wspomnienia szefów ówczesnych służb a nawet literackie opisy historycznych wydarzeń - wyciąga z nich często sprzeczne wnioski, by po chwili również je obalić. Szukając odpowiedzi na stawiane pytania, nie stroni od nieoczekiwanych rozwiązań, ukazujących na ile historia może być pogmatwana i niejednoznaczna i jak łatwo można manipulować faktami. Sokołow to miłośnik pytań i odpowiedzi typu: co by było gdyby... Właśnie, jak potyczyłyby się losy świata gdyby do Moskwy dotarł niejaki Tawrin, jak naprawdę zginął słynny sowiecki szpieg Nikołaj Kuzniecow, czy Reichsleiter Martin Bormann był sowieckim agentem? Odpowiedź znajdziemy w niniejszej książce.


SPIS TREŚCI

Od Autora  
Kirow 
- Samobójstwo w zamachu terrorystycznym  
- Strzały w Smolnym 
Polowanie ze Wschodu, czyli sprawa komisarza Luszkowa  
Niemieccy szpiedzy w sowieckich sztabach  
Oberleutnant Paul Siebert i nieudane polowanie na Wielką Trójkę w Teheranie 
Polowanie na Stalina. Gruda błota, która nie wybuchła  
Polowanie na Hitlera  
- Agenci sowieccy i niemieccy spiskowcy  
- Tajemnica „Czerwonej Orkiestry”  
- Wybuch w „Wilczym Szańcu”  
Literatura  
Indeks  nazwisk  
Słowniczek  terminów  



FRAGMENT KSIĄŻKI

Pierwsze publikacje o próbach zorganizowania przez wywiad niemiecki zamachu na Stalina ukazały się w ZSRR w latach 70. W roku 1971 miesięcznik „Smiena” [„Zmiana” – tłum.] opublikował obszerny artykuł Andreja Sołowiowa „Wrzesień czterdziestego czwartego…” Autor podaje, że 5 września 1944 roku w pobliżu rejonowego miasta Karmanowo obwodu smoleń- skiego patrol wojskowy zatrzymał parę niemieckich agentów legitymujących się dokumentami na nazwisko zastępcy wydziału kontrwywiadu „Smiersz” 39. Armii 1. Frontu Bałtyckiego, majora Piotra Iwanowicza Tawrina i sekretarki tegoż wydziału, młodszego lejtnanta Lidii Jakowlewnej Szyłowej. Wysadzono ich ze specjalnego ciężkiego samolotu transportowego Arado-332, który miał wystarczająco daleki zasięg, potrafił latać na dużych wysokościach i lądować na nieprzygotowanych do tego terenach. Tawrin z Szyłową jechali na motocyklu do Moskwy z zadaniem zorganizowania zamachu na Stalina, aresztowano ich jednak po drodze i przyznali się do wszystkiego.

Sołowiow zapoznaje nas także z życiorysem Tawrina. Jego zdaniem, prawdziwe nazwisko agenta brzmiało Piotr Iwanowicz Szyło, urodził się on w roku 1909 w obwodzie czernihowskim w rodzinie chłopskiej. Aresztowany w roku 1932 w Saratowie za poważne malwersacje finansowe, uciekł z aresztu i ukrywał się pod nazwiskami Sierkow, Gawrin i Tawrin. Aresztowany powtórnie w roku 1935, ponownie uciekł. W roku 1941 został wcielony do wojska pod nazwiskiem Tawrin. W dniu 30 maja 1942 roku na Froncie Północno-Zachodnim dobrowolnie oddał się do niewoli. Niemcy podobno zrobili z niego agenta Gestapo, był donosicielem w obozach dla jeńców sowieckich. Pracował też w więzieniu w Wiedniu. W lipcu 1943 został podobno powtórnie zwerbowany przez Agentów RSHA [Reichssicherheitshauptamt – Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy – red.] (mimo że Ges-tapo było już jednym z departamentów tego Urzędu). Skierowano go do Berlina, gdzie szef Wydziału Wschodniego Obersturmbannführer Greife zaproponował mu „realizację najważniejszego aktu terrorystycznego w Moskwie”. Przez kolejne dwa miesiące przyszły zamachowiec szkolił się intensywnie, po czym w grudniu wrócił do Berlina, gdzie spotkał Otto Skorzenego i generała Własowa. W tym czasie jeszcze nie zdradzono mu, kto będzie obiektem zamachu. Od stycznia 1944 roku zaczęto przygotowywać Tawrina do przerzutu na tyły sowieckie – uszyto mu mundur, przygotowano niezbędne dokumenty, wręczono sowieckie ordery i Złotą Gwiazdę Bohatera Związku Sowieckiego. W kwietniu agenta znów wezwano do stolicy Rzeszy, gdzie wskazano mu Stalina jako cel przygotowywanego zamachu, a następnie zawieziono na spotkanie z Własowem. Na początku sierpnia szkolenie Tawrina uznano za zakończone. Otrzymał pistolety różnych systemów z pociskami z trucizną, ręczny granatnik przeciwpancerny „Panzerknacker”, który można było umieścić w rękawie płaszcza, miny magnetyczne oraz nadajnik radiowy i pół miliona sowieckich rubli. Jako radiooperator miała lecieć jego konkubina L. J. Szyłowa. 4 września parę agentów wysadzono w rejonie między Rżewem a Wiaźmą, lecz przy lądowaniu samolot uległ awarii i wystartować z powrotem już nie był w stanie.

W swojej publikacji Sołowiow pisze, że podczas drugiej wizyty u Własowa agent Tawrin stał się obiektem zainteresowania sowieckiego kontrwywiadu, w efekcie czego do Moskwy poszła informacja, gdzie i kiedy oczekiwać należy dywersantów zamierzających zamordować Wodza Naczelnego. Autor publikuje także fotografię Tawrina w mundurze sowieckiego oficera w towarzystwie Obersturmbanführera Greife. Po uważnym obejrzeniu zdjęcia można jednak stwierdzić, że jest to fotomontaż. Jak zobaczymy dalej, Greife nie mógł pozować do wspólnego zdjęcia z Tawrinem przed wyjazdem tego ostatniego do wykonania zadania. Ciekawe jest też co innego: na zdjęciu na piersi Tawrina dokładnie widać sowieckie nagrody – Złotą Gwiazdę Bohatera ZSRR, order Lenina, order Aleksandra Newskiego, dwa ordery Czerwonego Sztandaru i jeden Czerwonej Gwiazdy (to wyliczenie nam się jeszcze przyda).
Wożenie agenta, którego w najgłębszej tajemnicy przygotowywano do roli zamachowca na Stalina, do sztabu Własowa, w którym – jak domyślali się sami Niemcy – pełno było sowieckich informatorów, oraz informowanie samego generała-kolaboranta o celu misji Tawrina, to szczyt absurdu i i złamanie elementarnych zasad konspiracji. Nieprzypadkowo więc Sołowiow, gdy w roku 1976 włączył opublikowany w miesięczniku artykuł o nieudanym zamachu na Stalina do swojej książki o porywającym tytule Wołki gibnut w kapkanach [Wilki giną w potrzaskach – tłum.], przezornie pominął to zdarzenie, jak i niektóre inne wątpliwe detale. Pozostaje też zagadką, dlaczego do tak trudnego i odpowiedzialnego zadania Niemcy wytypowali podrzędnego agenta-prowokatora, który w ogóle nigdy nie był przerzucany na sowieckie zaplecze. Czyżby Schellenberg nie miał pod ręką nikogo z większym doświadczeniem?


Kolejne pytania pod adresem Sołowiowa nasuwają się po zapoznaniu się z książką naszego starego znajomego Cookridge’a, która ukazała się w tym samym roku. Tematowi Tawrina autor poświęcił całe dwie strony. Nie chcę wyjść na lenia i zacytuję je w całości:
„Latem 1942 roku oficerowie Gehlena, zajmujący się przesłuchiwaniem jeńców, odnaleźli w obozie oficera sowieckiego, który – podobnie jak Miniszkij – był w wojsku oficerem politycznym. Nazywał się Piotr Iwanowicz Tawrin i dostał się do niewoli 30 maja 1942 roku w okolicach Rżewa. Oświadczył Niemcom, że jest kawalerem orderów Czerwonego Sztandaru i Aleksandra Newskiego za służbę na froncie i z dumą je zademonstrował [tu Cookridge, jak to się mówi, mydli nam oczy, ponieważ order Aleksandra Newskiego został zatwierdzony dopiero w lipcu 1942 – Autor]. Po zwykłej obróbce ideologicznej wyraził jednak gotowość powrotu do swoich, tym razem w charakterze szpiega. Tawrin wytypowany został przez Gehlena do specjalnego szkolenia i we wrześniu przerzucono go przez linię frontu. W ciągu dwu lat pobytu w Rosji pełnił szereg odpowiedzialnych stanowisk, najpierw w narkomacie obrony, później w Sztabie Głównym [Cookridge ma chyba na uwadze Sztab Generalny lub Stawkę Naczelnego Dowództwa – Autor] i w końcu w stopniu pułkownika w sztabie marszałka [generała armii – Autor] Iwana Czerniachowskiego. Po zakończeniu krwawych zmagań nad Dnieprem w 1943 roku otrzymał wraz ze swoim dowódcą i innymi 306 żołnierzami i oficerami najwyższą nagrodę – Złotą Gwiazdę Bohatera Związku Sowieckiego. W tym okresie przekazał Niemcom wiele meldunków.

W sierpniu 1944 roku Tawrin powiadomił, że jest śledzony [zupełnie jak w powieści Bogomołowa! Czy Tawrin nie był przypadkiem protoENGINEm „Matyldy”?, tym bardziej że służył na 1. Froncie Bałtyckim, czyli tam, gdzie anonimowy szyfrant, do którego dla nawiązania łączności udawała się grupa ‘Neman’ – Autor]. Gehlen postanowił go odwołać i zwrócił się do oddziału ‘Zepellin’ z prośbą o ewakuowanie agenta na Messerschmittcie [chodzi tu o znany nam już samolot Arado -332 produkowany przez firmę Messerschmitt – Autor]. Samoloty wysyłano za linię frontu do zabierania agentów tylko w wyjątkowych przypadkach i wyłącznie do ratowania Niemców. Gehlen w tym przypadku musiał ukryć narodowość agenta. Co było dalej, dowiadujemy się z oficjalnej relacji sowieckiej:
‘W dniu 5 września 1944 roku na drodze do Karmanowa w obwodzie smoleńskim patrol wojskowy zatrzymał mężczyznę i kobietę jadących na motocyklu. Mężczyzna był w mundurze pułkownika Armii Sowieckiej [sic! – jeżeli Cookridge naprawdę cytuje sowiecki dokument, to w oryginale powinno być „Armii Czerwonej” – Autor]. Pełen oburzenia okazał dokumenty, ale mimo to zabrano go na posterunek wywiadu wojskowego [raczej kontrwywiadu „Smiersz” lub zwyczajnie do powiatowego wydziału NKWD – Autor], gdzie zrewidowano jego plecak. Znaleziono w nim niemiecki nadajnik radiowy, siedem pistoletów z nabojami oraz portfel skórzany, w którym znajdowały się: Złota Gwiazda Bohatera Związku Sowieckiego, ordery Lenina, Czerwonego Sztandaru i Czerwonej Gwiazdy oraz kilka medali. W szwy zaszyte były kody szyfrujące oraz zapisane szyfrem notatki na bi-bułce papierosowej. Po odpowiednim przesłuchaniu [to znaczy z pobiciem? – Autor] mężczyzna przyznał się, że jest niemieckim szpiegiem i że jechali z żoną na spotkanie niemieckiego samolotu, który ma wylądować w umówionym miejscu na łące koło Karmanowa. Wysłano tam oddział wojskowy i kiedy samolot wylądował, trzech członków załogi wzięto do niewoli, a czwartego, stawiającego opór, zastrzelono. Śledztwo wykazało, że P.  I. Tawrin to były oficer, który w 1942 roku przeszedł na stronę hitlerowskich faszystów i po powrocie do Ojczyzny z premedytacją oszukiwał władzę sowiecką. Mianowany na wysokie stanowiska, otrzymując wysokie nagrody, udawał, że służy Ojczyźnie, wielokrotnie ją zdradzając.

Zdrajca Tawrin i jego kobieta ponieśli zasłużoną karę za swoje przestępstwa’.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego