Odrodził się koszmar rosyjskiej historii... - Inicjał

Idź do spisu treści

Menu główne:

Odrodził się koszmar rosyjskiej historii...

Oferta > Historia Rosji, poszczególne książki

ODRODZIŁ SIĘ KOSZMA ROSYJSKIEJ HISTORII...

autor: Andriej Burowski
ISBN 978-83-64066-06-1f
F-t 135x205 mm, 300 stron, oprawa broszurowa ze skrzydełkami

22,00 zł Dodaj

ODRODZIŁ SIĘ KOSZMAR ROSYJSKIEJ HISTORII.
STRASZNA PRAWDA O MOSKOWII

autor: Andriej Burowski
ISBN 978-83-64066-06-1f
f-t 135x205 mm, 300 stron, oprawa broszurowa ze skrzydełkami

Jedna z najbardziej skanadalicznych i kontrowersyjnych książek poświęconych historii naszego wschodniego sąsiada, napisana przez rosyjskiego autora. W kilku wydaniach sprzedała się w kilkudziesięciu tysiącach nakładu, wzbudziła gwałtowane polemiki, uraziła uczucia wielu czytelników. Dlaczego? W tej wielowątkowej publikacji autor próbuje uzasadnić w niej dlaczego Rosja wybrało tę, a nie inną drogę rozwoju społecznego, politycznego i kulturalnego. Jaka w tym rola Rusi Moskiewskiej - Moskowii z jej tradycjami politycznymi i cechami charakteru zamieszkujących ją ludzi. Dlaczego to Moskwa, a nie inne księstwa Rusi, stała się centrum państwowości, zbierała ziemie ruskie. Pytanie tylko, czy było to zbieranie, czy wydzieranie ich z Wielkiego Księstwa Litewskiego? Komu bardziej przysłużył się najazd Mongołów – Ordzie czy książętom ruskim? Jaką drogę przeszły ruskie elity, zmierzając w stronę samodzierżawia? Jaka w tym rola moskiewskiego prawosławia i czym było i jest ono w ogóle, czym różni się od Kościołów prawosławnych innych krajów? Jak przebiegała wojna inflancka. Jak ułożyłaby się historia sąsiednich narodów: Polaków, Litwinów i Rosjan, gdyby doszło do powstania unii Reczypospolitej i Rusi Moskiewskiej czasów Iwana Groźnego. Czym różniły się społeczeństwa Rzeczypospolitej, w tym zamieszkujący ją Rusini, od Rusi Moskiewskie.
Autor rozprawia się też z mitami: Aleksander Newski nie jest już takim bohaterem bez skazy, Dymitr Samozwaniec to bynajmniej nie Griszka Otrepiew, a prawdopodobnie prawdziwy i wcale nie najgorszy następca tronu carskiego...
Książka pisana lekkim, dziennikarskim językiem stanowi wspaniały przyczynek do poznania historii i zrozumienia naszego wschodniego sąsiada.


SPIS TREŚCI

Wprowadzenie. Potwór na Północnym Wschodzie
- Problem słyszalności

Część I . „Zaczarowane” ziemie Północnego Wschodu
Rozdział 1. W najbardziej zapadłym kącie świata
- Na północnym wschodzie Rusi
- Szczególny typ kultury słowiańskiej

Rozdział 2. Ruś na Północnym Wschodzie
- Wzrost znaczenia Północnego Wschodu
- Zaspokojone ambicje
- Los samodzierżcy
- Po Jurjewiczach
- Jak utrwalały się tradycje
- Tradycje polityczne Północnego Wschodu
- Despotia bez Mongołów

Rozdział 3. Kain i Abel
- Straty
- Prawosławni pasterze
- Kain i Abel
- Despotia bez Mongołów
- Po Aleksandrze Newskim

Rozdział 4. Formowanie się Moskowii w XIV-XV w.
- Z Rusi Północno-Wschodniej – w Moskowię
- Dziedzictwo Batygi Dżuczi i Aleksandra Batygowicza
- Tyłem do Europy po raz pierwszy
- Lider Północnego Wschodu
- Wsparcie Cerkwi
- Powstanie Rusi Moskiewskiej
- Co wyszło?

Rozdział 5. Moskiewskie prawosławie
= Czym jest prawosławie? 
- Przygody chrześcijaństwa na Rusi 
- Cerkiew Północnego Wschodu 
- Unia – problemy natury politycznej i religijnej
- Herezja niestiażatielów [niezachłannych]
czy też herezja iosiflian?
- Moskowia wymyśla mity 
- Prastare ruskie chrześcijaństwo
- Ubóstwianie cara
- Święty kraj świętego narodu
- Ołgali!
- Rozprawa z zachodnim rosyjskim prawosławiem
- Podsumowanie 

Rozdział 6. Moskowia chce być Rosją, albo zdławienie Europy
w samych sobie
- Pierwsza z „Rad Wybranych”
- Od wojny inflanckiej [liwońskiej] do opryczniny
- Historyczna logika prasy drukarskiej, albo zduszenie Europy
od środka. O opryczninie 
- Ideologia obłędu 
-p Epopeja pierwszego drukarza Iwana Fiodorowa,
albo co nieco o rosyjskim drukarstwie 

Rozdział 7. Moskowia: objawienie się światu 1568-98 
- Plon wojny 
- Opinia Europy 
- Dogonić i przegonić!
- Nieśmiertelne tradycje opryczniny 
- Problem „przeludnienia” 
- Cywilizacja wyrostków

Rozdział 8. Historyczna wirtualność
- Berło Iwana nad Polską
- Berło Batorego nad Moskowią 

Rozdział 9. Ostatnia szansa
- Początek 
- Moskowia po śmierci Iwana 
- Łańcuch wydarzeń 
- Co z tą autentycznością?
- Cechy pośrednie 
- Perspektywa unii: Dymitr 
- Zaczyna się smuta 
- Możliwa modernizacja 
- Perspektywy unii: Zygmunt i Władysław 

Rozdział 10. Marazm narastał, albo „Nikon tygrys” i jego tygrysiątka” 
- Konieczność reform 
- Reformy przed Nikonem: uczeni kijowianie 
- W czym krył się błąd?
- Pozycja wschodnich patriarchów
- Awanturnicy wokół Nikona
- Reformy – wybór sposobu 
- Całą potęgą państwa 
- Mit o staroobrzędowcach 
- Następstwa

Rozdział 11. Polska: pokusa i postrach rosyjskiej historii
- Podzielić wszystko! 
- Bój po zwycięstwie 


Część I I. WODY NAD RUSKĄ ATLANTYDĄ

Rozdział 12. Wody się zamykają 1815-1999
- Epoka powstania Mitu 
- Kontrmitologia 

Rozdział 13. Dlaczego?!

Rozdział 14. Idące od Moskowii niebezpieczeństwo 
- Przeszłość, którą wybieramy
- Zamiłowanie do prostoty 
- Idealizowanie chołopstwa
- Agresja 
- Na poziomie państwowym
- Nowa i straszna hipoteza 
- Zagrożenie dla pokoju 

Rozdział 15. Historyczna wirtualność 
- Pierwsza – mało przyjemna rzeczywistość wirtualna 
- Druga – i jeszcze gorsza rzeczywistość wirtualna 
- Najlepsza opcja rzeczywistości wirtualnej 

Rozdział 16. Na przyszłość
- Straszna tajemnica Moskowii

Podsumowanie 
Problem osobistego wyboru 



Fragment książki:

Wprowadzenie
Potwór na Północnym Wschodzie

Naród, którego życie społeczne nie rozwinęło się,
którego osobowość została zduszona,
skazany jest na rozkład i utratę samodzielności.

W. M. Biechtierow


W XII i XIII wieku na północnym wschodzie Rusi rodzi się potwór. Różnie go można nazywać: tradycją politycznego bezprawia, despotyzmem albo też azjatycką drogą rozwoju.
Droga ta zapowiadała całą masę nieszczęść: śmierć, rozprzężenie i zdziczenie. Niejedna krwawa kometa rozpłynęła się w niebie, jak tylko potwór powiódł wokół swymi żółtymi ślepiami smoka. Oto wzbił się w niebo, wyszczerzył zęby półdzikiego konia z bezpłodnego stepu mongolskiego. Powiał na wszystkie kraje żar tortur i pogorzelisk, poniósł się od potwora odór rozkładających się ciał, płonącego ludzkiego mięsa, krwi, odchodów, smród paskudnej miejscowej wódy.
Wbijając w nas wzrok, potwór ryczy: wściekle i z nienawiścią. W tym jego ryku słychać huk ognia i płacz wdów, krzyki dzieci żywcem palonych w cerkwiach, wrzask wbijanych na pal i bitych knutem, jęki umierających od ran.
Nadejdzie straszny dzień – i on skoczy.
Przez wieki potwór odrywał od Rusi kawałek po kawałeczku, żarł chciwie i wciąż rozrastał się – pęczniał. Ryczał coraz głośniej i straszniej, smród bijący od niego zatruwał coraz więcej ziem.
Potwór zwyciężył, rozerwał na części, zżarł Ruś, przerobił ją na swoje podobieństwo. Dlatego też potwora uważa się teraz za Ruś, za Rosję – w imienia tych pożartych. Zachowanie i obyczaje potwora nazywa się ,,historycznie ukształtowanym typem społeczeństwa", przestępstwa potwora – wyczynami; w jego ryku i wyciu doszukuje się bezgranicznego kosmicznego sensu. Skok potwora na Ruś, niszczenie i pożeranie Rusi nazywa się teraz nie najazdem Ordy i nie pojawieniem się na Rusi Ludojada, a ,,zbieraniem ziem ruskich". Ta książka o tym, w jaki sposób i dlaczego mógł zrodzić się i wyrosnąć potwór, który podporządkował sobie kilka bratnich krajów: Ruś, Litwę i Polskę.
O tym wszystkim winien znać i rozumieć każdy Rosjanin: choćby dlatego, aby móc rozdzielić – gdzie jest nasza wielka i nieszczęsna Ojczyzna – Ruś, a gdzie – kosmaty bok potwora. Gdzie słychać wyraźną mowę ludzką, a gdzie – ryk Ludojada. Wiedząc to wszystko, niech każdy sam zadecyduje – chce być częścią ciała Rusi czy też stanie po stronie Potwora.



Problem słyszalności
Bardzo łatwo nie zwracać uwagi na wszystko o czym mowa w tej książce. Najlepszy na to sposób dawno już znalazła rosyjska inteligencja. To prosty sposób – trzeba powiedzieć głośno i lekko: ,,Bzdury pleciesz, kochanieńku"! Uśmiechnąć się wyrozumiale i odejść, by przekąsić kanapeczkę z łososiem, popić wódeczką, a o nieprzyjemnych i burzących spokój sprawach więcej nie myśleć.
Drugi sposób polega na tym, aby zaprzeczać faktom, na które nie chce się zwracać uwagi. Co?! Wielkie Księstwo? Bzdura, nie było takiego księstwa. A-a, jednak było… tak?! Ale nigdy nie obejmowało 85% mieszkańców Rusi. Czegoś takiego nie było. A-a, było… Ale to było całkiem inaczej! Litwini to wszystko zdobyli…
Kiedyś rozmawiałem z młodym człowiekiem, który przez cały czas powoływał się na Karola Marksa, ale zdecydowanie odrzucał te jego teksty, które nie były po jego myśli. Po czymś takim nic już człowieka nie zdziwi. Sposób ,,sprawdza się" doskonale.
Trzeci sposób: przypisać autorowi jakąś bzdurę, a potem rozprawić się z nią ,,błyskotliwie". Można udać, na przykład, że autor tej książki to jakiś straszny wróg Moskwy. ,,Och, jak on nie lubi moskowitów! Moja rodzina mieszka od pięciu pokoleń w Moskwie!!! – wszyscy to przyzwoici ludzie, nie to, co ten wstrętny Burowski! Wystarcza, że prowincja Moskwę opluwa, a tu jeszcze ten się zjawił!!!"
Tu narzuca się pytanie: a jaki związek ma XIX-XX-wieczne miasto z średniowiecznym typem kultury? Czy jest jakiś sens w mieszaniu współczesnej geopolityki i infrastruktury ze zjawiskami innej epoki i innych dziedzin życia? Nie ma, to oczywiste. Tu raczej chodzi o to, aby nad niczym się nie zastanawiać i oponować nie autorowi, ale własnym wymysłom.
Proszę uniżenie… Będę wdzięczny za dowolną konstruktywną krytykę. Obojętnie jaką. Ale właśnie za konstruktywną i uczciwą. Próby wymachiwania rączkami, emocjonalnego obrażania się na fakty, przypisywania mi tego, czego nie mówiłem (i o czym nie myślałem) będą rozpatrywane jako próby ożywienia cara Waśki i Maluty-Griszki Skuratowa. A to zdecydowanie mało ciekawe postacie.
(...)



POWRÓT

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego